NIEKONWENCJONALNA.COM

NASTOLETNIA OPIEKUNKA – DLACZEGO NIE.

Opiekunka to cudowna osoba, która z uśmiechem zajmuje się dzieckiem i sprawia, że kobieta będąca matką może odpocząć. Poszukiwanie może zająć jednak sporo czasu. Wielu rodziców decyduje się na osoby mające 17, 18 lat. Powierza im dziecko i wychodzi. Dzisiaj napisze o tym, dlaczego nie. Dlaczego nastoletnia opiekunka nie jest dobrym wyborem.

 

LEGALNOŚĆ ZATRUDNIENIA

„Polskie prawo dopuszcza podejmowanie pracy przez osoby w wieku 16-18 lat (tzw. osoby młodociane) tylko w ramach przygotowania zawodowego lub jeśli praca, jaką ma podejmować niepełnoletni zaliczana jest do prac lekkich. Aby młodociany mógł zostać zatrudniony legalnie, musi ukończyć gimnazjum i posiadać lekarskie orzeczenie o braku zagrożeń dla zdrowia niepełnoletniego w związku z podjęciem przez niego pracy. Ponadto w przypadku młodocianego obowiązuje zasada, że jego udział w zajęciach szkolnych ma pierwszeństwo przed obowiązkami w zakładzie pracy. Młodocianemu przysługują ponadto dodatkowe uprawnienia urlopowe – m.in. ma prawo do urlopu w czasie ferii szkolnych.”

źródło: Gazeta Prawna

Większość par zatrudnia nastoletnie opiekunki na tak zwaną „gębę” – bez umowy, a zatem bez gwarancji (z obu stron). Taka forma nie jest bezpieczna ani dla opiekunki, ani dla rodzica dziecka. Oczywiście większość nie płaci za taką pracownicę ZUS-u, składek, ubezpieczeń… W razie wypadku „ojej stało się”.

Wygodnictwo i oszczędzanie wielkim kosztem, bo kosztem zdrowia opiekunki i dziecka. Nie wspomnę o zgodzie rodzica na taką pracę, kiedy nastolatek ma mniej niż 16 lat. A co tam! Dorobi se!

HANIEBNE STAWKI

Z jednej strony słyszę, że nastolatka uczy się w taki sposób wartości pieniądza, z drugiej zaś…dostaje wynagrodzenie które o tej wartości właśnie nie świadczy. Płacąc nastolatce za opiekę 5 pln/h pokazujemy, że zwyczajnie to żadna praca. To coś, co nie jest warte większych pieniędzy, poświęcenia, docenienia. Taka płaca oznacza brak szacunku do pracownika, ale i do…dziecka. Skoro większą stawkę za godzinę na typowy składacz burgerów, a za opiekę na nad dzieckiem płacisz mniej…to znaczy, że burger wymaga więcej ostrożności czy jest więcej wart? Serio…nie stać Cię na opiekunkę, to jej nie zatrudniaj. Nie ucz nastolatki, że pracować należy za prawie darmo.

PRZYGOTOWANIE

Rozdział długi i jakże…szalony. Poszukując opiekunki do dziecka rodzic stawia szereg wymogów. W końcu powierzamy komuś dziecko. Nie torbę, a nawet nie mieszkanie – DZIECKO.

  • Doświadczenie w pracy i opiece nad dziećmi w podobnym wieku.
  • Wykształcenie pedagogiczne lub psychologiczne.
  • Referencje które realnie możesz potwierdzić.
  • Kurs pierwszej pomocy.
  • Kurs dla Niań i Opiekunek Dziecięcych.
  • Kurs Animator czasu wolnego.
  • Rozmowa Kwalifikacyjna.
  • 2-3 dni PŁATNE dni próbne.

Dla mnie to najważniejsze punkty, których nie spełnia niestety większość dorosłych pań, ogłaszających się jako opiekunki – często mają doświadczenie jako matki. Matka może wychowywać jak chce – może krzyczeć, dawać kary… Opiekunka powinna mieć wiedzę. Tak więc, bycie matką nie zawsze oznacza bycie dobrą opiekunką. To samo tyczy się nastolatek, które mają rodzeństwo..

Przygotowanie do takiej pracy wymaga…miesięcy, czasami lat. Opiekunka powinna wiedzieć jak prawidłowo reagować na agresję dziecka, co robić kiedy maluch się zacznie dławić, dusić, ale i to jak zorganizować dziecku czas (i tu nie przesadzajmy z ilością zabaw edukacyjnych, ale te jak najbardziej powinny mieć miejsce).
 

Nastoletnia opiekunka powinna być przygotowana do takiej pracy przez swoich pracodawców – zapoznanie, wsparcie, zapewnienie godziwej płacy i warunków. Każda opiekunka niezależnie od wieku na to zasługuje, a nastolatka? Nastolatka potrzebuje wsparcia rodziców. Ci, zwykle idąc drogą taniości takowej niani, wymagają jedynie bytu – przyjdź, zajmij się. Bez ceregieli, bez przygotowania.

I nie zapominaj rodzicu, że niania to nie sprzątaczka. Nastoletnia czy nie, jest wyłącznie nianią. W życiu nie gotowałabym i nie sprzątała mając płacone 5 pln za…3 zawody.

JAK ZATRUDNIAĆ NASTOLETNIĄ NIANIĘ

Uczciwie! Podpisz z nastolatką umowę, zaproponuj godziwe stawki (dla mnie to minimum 10 pln/h), okaż wsparcie, bądź miłym człowiekiem. Niani to szczególny zawód. Nastolka dorabiając na markowe Adidasy naprawdę może okazać wspaniała, ale…przykład idzie z góry. Jeśli Ty nie szanujesz nastolatki to czego oczekujesz?

  • Przygotuj umowę.
  • Zaproponuj godziwe stawki.
  • Zrób listę ulubionych zabawek dziecka.
  • Przeprowadź domowy kurs pierwszej pomocy.
  • Bądź zawsze pod telefonem!
  • Zostaw coś dobrego w lodówce 😉

Niania to człowiek. Człowiek, który uczy Twoje dziecko, który je przytula, pociesza, pielęgnuje. Warto zatem o takiego człowieka zadbać. Większość jednak nie dba… Droga nastolatko…nie daj się zrobić a bambuko, nie daj się wykorzystywać. Praca to praca!

Nastoletnia opiekunka to częsty temat. Częsty, bo…tani. Profesjonalna, wykształcona opiekunka liczy sobie nawet 25 pln/h, kiedy nastolatce wystarczy 5, a czasem 3 zeta… Pozostają zatem pytania – czy warto ryzykować zdrowiem i bezpieczeństwem dziecka? Czy warto oszczędzać? Czy warto uczyć, że pracować należy za grosze? Na każde z tych pytań, odpowiem: NIE. Jeśli miałabym zatrudnić nastolatkę, pierwszym punktem byłby Kurs dla Niań i Opiekunek Dziecięcych kosztujący aż 400 pln. Az tak wielka inwestycja we własne dziecko i czyjąś przyszłość…

(Visited 147 times, 1 visits today)

niekonwencjonalna

Blogerka zmagająca się z edukacją domową, szydełkowaniem, obróbką materiałów wszelkich. Wieczne wsparcie matek mniej i bardziej ogarniętych.

- Twitter - Facebook - Pinterest

  • Mierzi mnie, jak widzę ogłoszenia w typie „dziewczynki poradźcie jakąś tanią ukrainkę do pilnowania dziecka, tylko jaką dobra”. Już sama forma ogłoszenia, jakby dziewczyna ze wschodu była „towarem”. To ma być tania czy dobra, bo to się chyba wyklucza? Raz się NIE powstrzymałam i napisałam mamuśkom licytującym się, ile która płaci swojej sprzątaczce lub niańce ze wschodu to mi się serce kraje, że ktoś pracuje za takie psie pieniądze i że one jeszcze uważają, że zrobiły deal życia. Mi by było głupio chwalić się na forum, że mam PRAWIE niewolnicę :/ (bo za takie grosze to jak niewolnica!) i spytałam się jednej, czy potrzebuje doświadczonej babeczki z papierami, że ukończyła kurs pierwszej pomocy medycznej, czy chce BYLE KOGO byle najtaniej. Zawrzało, ale ostatecznie dziewczyny przyznały mi rację, że na dziecku nie ma co oszczędzać, bo to w końcu nasz największy skarb.

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Wszystko zależy od osoby, nigdy nie zatrudniłabym kogoś z ulicy, jednak sama będąc nastolatką opiekowałam się dziećmi znajomej i uważam, że dobrze mi to szło ( kurs pierwszej pomocy skończyłam 2 raz; raz w gimnazjum, raz w liceum). Jednak często widzę posty i ludzie prawie, że za darmo szukają idealnej opieki dla dziecka , a tak się nie da 😉

  • W zasadzie zgadzam się z tobą, dla swoich dzieci szukałam odpowiednich opiekunek, na pewno nie nastolatek, ale… kiedy sama byłam nastolatką, młodszą nawet niż 16-latka to opiekowałam się dziećmi, uwielbiałam to, rodzice chętnie oddawali mi dzieci. Wszystko zależy od człowieka.

  • Och Wychowanie

    Bardzo wartościowy wpis. Zwracasz uwagę na ważne aspekty, na które niestety nie zawsze zwraca się uwagę 🙂

  • Nie mam niani, radzimy sobie jakoś z mężem. Ale przy pierwszym dziecko posiłkowałam się bratankiem męża. Miał wtedy – uwaga – lat 14. Czasami przychodził do nas, kiedy córa spała, a my akurat z mężem tak mieliśmy zmiany poukładane, że brakowało nam dosłownie 30 minut na wymienienie się. Więc przychodził kuzyn naszej córy, na te pół godziny właśnie. Mała spała, on łapał się na dodatkowy obiad i tak radziliśmy sobie prawie rok. Myślę, że gdybym miała starszego syna również bym go zostawiała z siostrzyczką. Jednak jako niania z wykształcenia (pracowałam między innymi jako AuPair w USA) i mając wybierać opiekunkę na cały etat musiałabym naszą relację wypróbować. Wspomniana „gęba” na pewno by nie wystarczyła 😉

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Na szczęście nigdy nie byłam zmuszona zatrudniać opiekunkę.

  • My się niedawno pożegnaliśmy z naszą cudowną nianią, panią po 50-tce, z doświadczeniem, z kursami, z referencjami i z wielkim sercem 🙂 Zajmowała się moimi dziećmi ponad 5 lat ale pamiętam, jak szukałam niani i przychodziły przeróżne osoby, ciężko było wybrać, bo większość chciała dorobić, nie chciała dużo pieniędzy, ale też nie miały one zbyt wiele do zaoferowania. Nastolatki to niestety w dużej mierze brak doświadczenia. Jedna bardzo fajna i mila dziewczyna zostawiła mi dziecko samo na przewijaku i poszła na poszukiwanie pieluch – dobrze, że w porę dziecko złapałam. Nianię trzeba szanować, to z czasem staje się niemal członkiem rodziny 🙂