NIEKONWENCJONALNA.COM

W CIĄŻY KONIECZNIE TEGO UNIKAJ!!! ZAKAZY CIĄŻOWE.

Zakazy ciążowe przyprawiają mnie o mdłości – tego nie wolne, tego też nie, to dziecku zaszkodzi, a po tym umierasz w męczarniach. Zastanawiam się ile w tym prawdy, a ile strachu, ile braku wiedzy, a ile plotki pochodzącej z czasów drzewców. Zakazy ciążowe. Start!

GORĄCA WODA ZDROWIA NIE DODA.
Nalać gorącej czy jednak letniej? Kąpiel gorąca jest ogólnie osłabiająca pod wieloma względami – naczynia rozszerzają się, ale rzadko kiedy woda o temperaturze 36 stopni Celsjusza jest powodem poronienia. Chcesz? Śmiało! Oczywiście jeśli ciąża przebiega prawidłowo i dobrze się czujesz. Stopniowo gorącą wodę minimalizuję, męczy mnie, a więc…zostawiam prawie wrzątek do porodu!
Wybierz ciepłą, a nie gorącą!

SPANIE NA WZNAK.
Spanie na plecach nie jest powodem poronienia czy śmierci matki, jak głoszą internetowe źródła. Tutaj pojawia się nasza żyła główna, która jest bohaterem całej historii spania w ciąży. Biologię miał chyba każdy, choć nie każdy anatomię zna. Kobieta ciężarna posiada macicę (jak wiadomo), która jest przesunięta nieco w prawo i podobnie jak wspomniana żyła znajduje się na wysokości piątego kręgu lędźwiowego. Macica powiększa się stopniowo coraz bardziej uciskając na naczynia. Nie oznacza to jednak, że każda ciężarna ma spać na boku, że każda będzie cierpieć na zespół żyły głównej dolnej. Nie masz takiego samego rozkładu żył jak koleżanka która ten problem miała. Zaleca się jednak profilaktycznie spanie na lewym boku, które odciąża nerki oraz wątrobę.
Możesz spać na plecach. Zwróć jednak uwagę kiedy pojawią się zawroty głowy, omdlenia, nagłe ruchy dziecka, zimne poty, tachykardia, sinica – to znak, że na wznak akurat Tobie szkodzi. Zmień pozycję, oddychaj spokojnie i udaj się do lekarza.

SOLARIUM I SŁOŃCE.
Skóra w ciąży jest zdecydowanie bardziej wrażliwa na promieniowanie. Sztuczne opalanie jest jednak zdecydowanie bardziej intensywne niż tradycyjne słoneczko, dlatego warto go unikać. Lekarze zalecają unikanie solarium w czasie ciąży, połogu oraz karmienia piersią. Skóra może ulec poparzeniu lub trwałemu odbarwieniu – warto ryzykować? Zdecydowanie nie. Naturalne promienie słoneczne to korzystny wpływ na organizm – poprawa nastroju i prowitamina D. nie zapomnij jednak o kremie z filtrem!

KOTY I TOKSOPLAZMOZA.
Posiadanie kota nie stwarza zagrożenia dla ciężarnej i dziecka. Człowiek (o dziwo!) prędzej zarazi się przez zakażone mięso, warzywa oraz owoce, niż od kotka domowego (mam nadzieję że szczepisz i badasz zwierza). Kota w każdej chwili można zbadać, podobnie siebie. Pogłaszcz futrzaka i nie panikuj!

STRES.

„Wiesz przecież, że nie mogę się stresować!”

Tak większość przyszłych mam uspokaja partnerów, każąc tym samym się od siebie…odwalić. Stres działa na organizm różnie – motywujący i niszczący. Ten drugi jak najbardziej może być powodem poronienia. Dlaczego? Kortyzol wzrasta, przepływ krwi się zwiększa, spada poziom żelaza i może zdarzyć się nieszczęście. Stres to także wady neurologiczne u dziecka. Zastanów się zatem nim pójdziesz do teściowej z brzuchem (tak, to był żarcik) :D.

 

SZPILKI I OBCASY.
Kręgosłup w ciąży potrafi dopiec! Codziennie obciążony nie tylko dzieckiem w brzuchu, ale i starszakiem, plecakiem, zakupami i torebką. Czy potrzebujemy do tego jeszcze butów na szpilce? Zdecydowanie nie. Obciążony kręgosłup, obciążone ścięgna mogą zaprowadzić nas do łóżka na resztę tygodni.

 

ALKOHOL.
Absolutnie nie! Nie wolno, nie ma wytłumaczenia, ani specjalnej okazji. Każda dawka alkoholu przenika do krwi dziecka. Każda!

 

KOSMETYCZKA, FRYZJER I ZABIEGI.
Zabiegi kosmetyczne otwierają przed Tobą drzwi rozkoszy codziennej, cotygodniowej – pazurki, włosy, depilacje i jest ona…ciąża, która budzi wątpliwości. Przed każdym zabiegiem informuj kosmetyczkę/fryzjerkę o swoim stanie błogosławionym. Na pewno możesz zrobić pazurek, fryzurę (unikaj farb z amoniakiem). Zwróć jednak uwagę na to czy kosmetyczka używa narzędzi jednorazowych, posiada rękawiczki i posiada wiedzę o kosmetykach (pyta o alergie, informuje o składzie).

 

COCA-COLA.
Legenda głosi, że picie Coca-Coli grozi poronieniem z racji zawartej w niej kofeiny. Olaboga. Kawę pić można, nawet espresso! Pod warunkiem, że ciąża przebiega prawidłowo. Mama której dokucza cukrzyca ciążowa również powinna zrezygnować z tego napoju. Zatem…z umiarem!

 

PAPIEROSKI.
Kategoryczne NIE. Nie ma wytłumaczenia, zwolnienia. Niezależnie od tego jak bardzo chcesz zapalić, nie powinnaś truć dziecka. Zapalisz jednego dziennie, raz na dwa dni – szkodzisz, zabierasz dziecku tlen i dodatkowo dostarczasz mnóstwo substancji chemicznych.

 

Jak widzisz ciąża nie jest dyscyplinarką, nie stawia twardych granic, nie zabiera Ci jedzenia. Zakazy ciążowe dotyczą głównie alkoholu i papierosów. Każda odpowiedzialna mama wie, że nałogi nie są dobre dla niej, więc także i dla dziecka. Jedzcie, pijcie rozsądnie.

(Visited 1 107 times, 1 visits today)

niekonwencjonalna

Blogerka zmagająca się z edukacją domową, szydełkowaniem, obróbką materiałów wszelkich. Wieczne wsparcie matek mniej i bardziej ogarniętych.

- Twitter - Facebook - Pinterest

  • Co do profilaktycznego spania na lewym boku – u mamyginekolog wyczytałam (i sprawdziłam w innych źródłach), że właśnie jeśli wszystko jest ok, to powinno się unikać (!) leżenia tylko na jednym boku, gdyż to prowadzi do asymetrii u dziecka. Także śpijmy jak tylko nam wygodnie, bo pierwsze my poczujemy problem z żyłą i na pewno go nie przeoczymy 😉

  • Można nie poczuć jak ktoś ma problemy żylne, ale mała ilość mam takowe problemy ma 😛

  • Troszkę tych zakazów jest ale jak przyjdzie co do czego to można znieść wiele zmian i wyrzeczeń byle tylko wszystko było dobrze.

  • Moja siostra, niepijąca na codzień coca-coli, w pierwszej ciąży nie wyobrażała sobie życie bez niej. Jej mąż patrzył na to inaczej, więc jak wpadała do mnie w odwiedziny, w łazience za pralką chowałam jej zawsze butelkę coli, żeby mogła się napić do woli… 🙂 Przecież nie można odmawiać ciężarnej, bo myszy zjedzą 😉
    W drugiej na cole nie mogła patrzeć… 😀

  • Magda Izbicka

    W zasadzie przestrzegam wszystkiego, nie piję gazowanych a zresztą nigdy nie przepadałam , obcasów unikam bo kręgosłup. Leżeć na brzuchu też nie mogę bo niedobrze mi się robi. Cięzko mi było zrezygnować z kawy, ale znalazłam w rossamnie mama caffee , zbożowa , bez kofeiny z witaminami, pyszna jest. Poza tym jem z głową, staram się zdrowo 😉